To była ostatnia wakacyjna czwartkowa ustawka. Na starcie blisko 30-u zawodników. Wyniki dają wyraźny obraz tego co dzisiaj mamy "pod nogą". Memoriał Feliksa Rawskiego już za dwa tygodnie. Klaruje się sytuacja w klasyfikacji generalnej Szybkich Czwartków i wydaje się, że sytuacja we wszystkich kategoriach jest opanowana przez gospodarzy.

Tego dnia powiało solidnie, więc zawodnicy "wagi piórkowej" musieli skutecznie walczyć o przetrwanie. Po długim lotnym finiszu w Mariance, gdzie przyrządy pokładowe pokazały 62 km/h, odjechała piątka zawodników. Mateusz Mikulski i Jacek Tomkiewicz (obaj V-MAX), Rafał Górak (WKK), Paweł Szulim (Cyklon) i Łukasz Danielak (Ashima)wypracowali ponad minutową przewagę. Ta piątka podzieliła się punktami na lotnych premiach, gdzie rządził niepodzielnie Mateusz Mikulski (v-MAX).

Dzisiaj kilkunastoosobowy peleton zadymił jak rozgrzany parowóz. Temperatura i duchota zrobiły swoje. Prąd odcinało w najmniej oczekiwanym momencie.

W składzie powitaliśmy dzisiaj dwóch zawodników Warszawskiego Klubu Kolarskiego, którzy skutecznie nakręcili rywalizację.

Nareszcie dopisała pogoda. Temperatura powietrza była dość wysoka ale "temperatura peletonu" jeszcze wyższa. Na starcie stanęło 25 kolarzy i od początku było jasne, że wymiana ognia nastąpi między coraz mocniejszymi zawodnikami KK Cyklon Sulejówek a mińskim V-MAX-em.

W peletonie ogromna przewaga koloru jaskrawo-zielonego. Pierwsze kółka to kilka nieśmiałych podskoków, ale to chyba na rozgrzewkę. W połowie drugiej rundy nasz zwycięzca z ostatniej edycji Super Prestige w Mińsku Mazowieckim - Mateusz Mikulski, pokazał ile dzisiaj ma "pod nogą" w tym sezonie.

Robi się coraz szybciej co widać po wskazaniach naszych przyrządów pokładowych. Pierwsze dwie rundy to klasyczna przepychanka i ciułanie punktów na lotnych premiach. Od początku bardzo aktywny był Maciek Szulim z "Cyklona" ale bez wsparcia kolegów z klubu został szybko unicestwiony. Wielką robotę wykonał też Janusz Sierhej (V-MAX), który wyraźnie się rozkręca i skutecznie wspiera pracę kolegów z zespołu.

Na 23.04. przypadało Międzynarodowe Święto "Dzień Konia". Ten fakt przyciągnął do Chmielewa ponad 20 kolarzy, ale owe "święto" najmocniej celebrowali Mateusz i Rafał (V-MAX) oraz Kamil (GSK Horyzont), którzy odjechali od reszty bez problemu. Grupa główna "galopowała" za uciekinierami do samej mety zbierając strzępy punktów na lotnych premiach.

Jacek Tomkiewicz

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi.
604-631-851



Lubią nas:

Sponsorzy

 
 
 

Informacje

Polityka prywatności
Fanpage
Kontakt: 604-631-851
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi.
K2 Simple Slider