Błąd
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 43

Puchar Burmistrza Miasta Mińsk Mazowiecki - 30.04.2013

czwartek, 02 maj 2013 20:01

Za nami duża kolarska impreza, której mieliśmy zaszczyt być gospodarzami. Międzynarodowe Kolarskie Kryterium Uliczne rozgrywane od kilku lat w centrum naszego miasta na stałe wpisało się w kalendarz tutejszych imprez i jest sportową wizytówką Miasta i Powiatu Mińskiego.

Dla nas, zawodników Klubu Kolarskiego V-MAX Mińsk Mazowiecki, to wydarzenie o tyle ważne, że musieliśmy sprostać podwójnemu zadaniu, czyli godnie pełnić rolę gospodarzy imprezy, a jednocześnie jak najlepiej wypaść w konfrontacji z rywalami. Zarówno u młodszej części naszych zawodników, jak i tych bardziej doświadczonych, widoczny był spory stres przedstartowy, który jednym pomagał, a innych bezlitośnie demolował. Jak pokazała rzeczywistość umiemy już sobie radzić ze stresem.

W ramach wtorkowego, kolarskiego święta rozegrana została II edycja Wyścigu Dookoła Mazowsza dla Amatorów, czyli Liga Masters Cup 2013. W różnych kategoriach wiekowych wystartowała większość naszych zawodników. Dla niektórych był to pierwszy start w tego typu imprezie.

Wśród najmłodszych mieliśmy Dawida Rosochackiego - pomimo młodego wieku, bardzo doświadczonego zawodnika. Zrobił to co do niego należało i dał dobry przykład całej reszcie. Obok siebie miał Kubę Soszkę i Ewelinę Nowak, co zapewne budująco wpłynęło na tę dwójkę debiutantów.

W starszych kategoriach startowali kolejni zawodnicy V-MAX-u: Przemek Wocial, Dawid Ostrowski, Kacper Ostrowski, Miłosz Gębarski, Iza Wiercioch, Kinga Zgorzelska, Małgosia Tomaszycka i Małgosia Pyrek. Przyjemnie było oglądać ten wyścig, bo widać było wyraźnie, że ostatnie wspólne treningi w doskonaleniu strategii wyścigowej zaprocentowały bardzo wyraźnie. Nasi "urywali z koła" teoretycznie mocniejszych rywali, a to znaczy że umieją juz jeździć nie tylko nogą, ale i głową. Niesamowity pech Małgosi Pyrek pozbawił ją szansy walki o miejsce na pudle. Jak wiemy Małgosia w tym wyścigu mierzyła bardzo wysoko, niestety mały błąd na ciasnym rondzie skończył się kilkoma stłuczeniami i zdemolowanym rowerem.

Wśród juniorów mieliśmy na trasie tego dnia Dominika Jarosza, Radka Soszyńskiego i Karola Górskiego. Wszyscy startowali łącznie z silniejszymi kategoriami wiekowymi Mastersów i Elity. Poza Dominikiem Jaroszem chłopakom nie udało się przetrwać mocnego tempa i niestety zaliczyli duble.

Wyścig Orlików, Elity i Mastersów zgromadził na starcie najsilniejszą stawkę kolarzy, w której znalazła się nasza czwórka chłopaków: Piotrek Kieblesz, Andrzej Sułecki, Dominik Jastrzębski i Adam Borkowski od początku byli bardzo pewni siebie, znając swoje możliwości. Z każdym wyścigiem chłopaki zaczynają się coraz bardziej rozumieć, budując coraz większy potencjał grupy. Po kilku akcjach odjechała czteroosobowa ucieczka z Adamem i Dominikiem w składzie. Niestety tutaj kolejny pech: prawie na oczach kibiców, na wysokości ostatniego ronda, w dwuosobowej kraksie leży nasz Adam. Poobijany niemiłosiernie dostaje rezerwowy rower i pędzi dalej w kierunku mety w obronie trzeciego miejsca. Tymczasem w peletonie pojedyncze akcje nie przynoszą efektu, aż do momentu gdy Piotrek Kieblesz samotnie rusza do przodu, dochodząc uciekinierów. To on jako pierwszy podnosi ręce na linii mety.

Wśród Mastersów tego dnia niestety zabrakło nam Rafała Sabaka, który leczy kontuzję ramienia, ale obecni w peletonie Robert Rosochacki i Paweł Wiski wypadli całkiem dobrze, zawstydzając swoją postawą niektórych juniorów. Wśród najstarszych Mastersów, w ostatnim wyścigu wystartował Trenejro. Systematycznie zbierał oczka na lotnych finiszach, ale niestety odjechała dwuosobowa ucieczka i w łącznej punktacji musiał zadowolić się trzecim miejscem.

Tuż przed wieczorem nastąpiła ostatnia odsłona kolarskich potyczek. Na starcie stanęli kolarze zawodowi z kraju i zagranicy. My czekaliśmy jak poradzi sobie w tej obsadzie nasz Darek Kołakowski. Mijały kolejne okrążenia w zabójczym tempie. Daro ciągle w grupie i nie zamierzał odpuszczać. Wyglądało to znakomicie. Trzy okrążenia przed końcem czołówka narzuciła zabójcze tempo i nasz zawodnik nieznacznie odpadł od grupy przekraczając samotnie linię mety. Każdy kto choć trochę rozumie kolarskie kryteria punktowane rozgrywane na tym poziomie, wie że to wielki sukces Darka. Dał z siebie wszystko i przez 20 minut po zakończeniu wyścigu "nie było z nim kontaktu".

Było świetnie !!! Mamy bombowy zespół. Jest Elita, która wie czego chce i na co ją stać. Mamy zaplecze Juniorów, którzy chcą gonić za elitą, a jednocześnie ciągną za sobą całkiem już spore stado "młodych wilczków" również wygłodniałych sportowych sukcesów. Są także wspaniali Mastersi - uosobienie spokoju, rozwagi i doświadczenia. Wiemy, że po tym wyścigu apetyt V-MAX-u na kolejne sukcesy jest jeszcze większy....

Zapraszamy do galerii zdjęć z tej imprezy:

1. Zdjęcia Kamila Boruckiego

2. Zdjęcia Miłki Brzęczek

3. Zdjęcia Mario Foto (Mariusz Krajewski)

4. Zdjęcia Dariusza Móla z Tygodnika Strefa Mińsk

Wyniki wyścigów tutaj.

Jacek Tomkiewicz

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi.
604-631-851



Lubią nas:

Sponsorzy

 
 
 

Informacje

Polityka prywatności
Fanpage
Kontakt: 604-631-851
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi.